Rower, spacer i zmiana nadajnika, i gówniana aplikacja Actifit - generalnie pozytywnie

Yesterday was a bit of a weird day because my phone's display was broken, and basically the whole phone was dead. The data from the pedometer went .... and basically went nowhere. Unfortunately, the actifit application is lame to pain, and no one does anything about it, although it makes good money. Today a classic bike ride and a walk around the pond.
Wczorajszy dzień był trochę dziwny, bo padł mi wyświetlacz w telefonie, a w zasadzie to padł cały telefon. Dane z krokomierza poszły się.... a w zasadzie nigdzie nie poszły. Niestety aplikacja actifit jest kulawa do bólu, i nikt z tym nic nie robi, choć trzepie na tym niezłą kasę. Dzisiaj klasyczna przejażdżka rowerowa i spacer wokół stawu.


And what's the problem? And the fact that the application is assigned to the device and not to the user. For example, if I log into my account on another device, my data and results from the day I did the training are not there - shitty and sick it's terrible.
A w czym problem? A w tym, że aplikacja jest przypisana do urządzenia a nie do użytkownika. Jeśli na przykład zaloguję się na swoje konto na innym urządzeniu, to nie ma tam moich danych i wyników z dnia kiedy wykonywałem trening - gówniane i chore to jest strasznie.


Today I fastened the tablet for cooperation in reserve, and it's even going well, but due to the dimensions, it's not a comfortable situation. However, I will admit that it is definitely more sensitive and I suppose that on my old phone 70% of the steps went to the whistle.
Dzisiaj zapiąłem rezerwowo tablet do współpracy, i nawet nieźle mu to idzie, ale ze względu na gabaryty, nie jest to sytuacja komfortowa. Przyznam jednak, że jest zdecydowanie bardziej czuły i przypuszczam, że na moim starym telefonie 70% kroków szło w gwizdek.




Photo, Video: Panasonic Lumix
© copyright marianomariano