I nie wiem po co, więc nie wiem dokąd, miałabym iść.
Trudny po stokroć, ten krok tu w mrok znów, bo pragnę wyjść.
Ku słońcu w końcu, do psa mówić chodź tu, tak po prostu żyć.
Mieć swoje złudzenia, że mam swe pragnienia, wymyślać marzenia, czuć wszystko nie nic, i tutaj i teraz i nie umierać, lecz być..